strefa skrzydeł
MEDELLIN, a mowiac scislej SAN FELIX - to miejsce dobrze znane wszystkim kolumbijskim oblatywaczom jednej z klas latajacych konstrukcji bezszkieletowych (bo baloniarstwa np tam nie uprawiaja...). Czyz nie jest to ciekawe okreslenie dla glaytow (glajtow).
Tam wlasnie kontynuje moja przygode z lataniem.
Znajduje sie tam 'szkola' w ktorej odbywam obecnie krus, jak to tu nazywaja 'progresión' czyli doskonalacy. no bo po co powtarzac to co juz bylo gdzies tam w pl-u.
tu przepisy sa troche inne i juz kurs podstawowy pozwala latac wszedzie i na wszystkim, z tym ze po takim kursie to czlowiek ma pojecie o wszelkich sposobach latania (termika itp.).
ale ze ktos wymyslil cos takiego jak kurs doskonalacy, dla tych co moze kiedys latali, ale im sie zapomnialo, albo maja pietra latac bez kojacego glosu instruktora w radiu, to ja skorzystalem z tego (nie to zebym mial stracha, ale zycie jest mi mile, a po kursie ktory mialem to raczej nie moge robic nic w powietrzu, a poza tym przyda mi sie licencja).
a druga rzecz, ze nie mam jak dotad swojego sprzetu (a tu zapewniaja) i przede wszystkim - koszt (jakies 40% kursu podstawowego - i do tego taniej niz kurs II stopnia w pl-u)
Tak wiec jesli chodzi o samo miejsce - to tak gdyby ktos z tych co to lubia latac kiedys tu zabladzil - znajduje sie kilka kilometrow od samego miasta. Dojazd dobry, autobusem (lub czyms co go przypomina) z terminalu norte w kierunku San Pedro (1-1,5$ i ok 45 min). no a jesli kogos stac to wszyscy taksowkaze w Medellin wiedza gdzie jest ESTADERO EL VOLADERO (jakies 8-10$ - tak mowia, ja to raczej z tych biedniejszych, wiec preferuje busy ;-)
Na gorce sa dwa miejsca z ktorych mozna startowac, jednym jest ZONA DE VUELO, drugim ACADEMIA ANTIOQUEŃA de VUELO LIBRE.
Ladowisko to przewaznie miejsce startu, ale jak by komus nie wyszlo to jest do tego celu wyznaczone miejsce troche nizej (jakies 700m) w Bello - skad jest latwiejszy i szybszy powrot do Medellin - wiec jesli ktos juz chce 'isc' do domu, to sie nawet to oplaca.
Na gorce dla zapalonych lataczy jest mozliwosc 'wciagniecia czegos na ruszt' i zamieszkania w chalupie jednego z instruktorow.
Warunki, hm no coz... jak nie ma zimy (tutejszej zimy - czyli pory opadow) to wyciaga ze az strach, no a zima to roznie bywa, bo i czasem gorka w chmurach siedzi..
ale generalnie da sie latac na termice a i na zaglu tez czasem; wspominali tez co poniektorzy o przelotach np do Santa Fe de Antioquia - takie ladne miasteczko polozone kilka godzin od Medellin...
copyright © gratrzu 2005-05-23

















