Ś W I A T w e d ł u g G R A C Z A - 'CLUB COLOMBIA 6'
Jest prawda, iz od trzech przeszlo miesiecy juz nie mieszkam w Bogocie, ale pomyslalem ze warto by tam jeszcze powrocic na lamach moich wypocin, bo jest to miejsce ciekawe i szkoda by bylo pominac niektore rzeczy, tudziez wydarzenia ktore mialy miejsce.
Juz gdzies wczesniej wspomnialem, ze w Bogocie pracuja takze inni Polacy, prucz Werbistow, a mianowice Pallotyni. Miejsce ich pracy to dwie parafie w centrum miasta, no ja jak dwie parafie to i dwoch Pallotynow ;-)...
Sławek i Mariusz - dobre z nich chlopaki i treche czasu u nich spedzilem, tam to razu pewnego zesmy pozarli dobry bigos ktory przygotowala zona ambasadora (ambasador to prawie ziomal - bo pochodzi z Miasteczka Krajenskiego - a jest to rzut beretem od miejsca mojego urodzenia).
Innym razem oczywiscie bylo wspolne ogladanie filmow polskich - czyli duzo radosci z MISIA i tym podobnych hiciorow....
Jednej niedzieli wybraliśmy sie na fieste zorganizowana po to by zebrac fundusze na odbudowe sanktuarium gdzies tam na odludziu... no Szefowa byla nawet (znaczy sie przywiezli figurke) i wszyscy sie pieknie bawili, byly pokazy tancow, ludziska pojadly, zapily czym trzeba i bylo pieknie puki deszcz imprezy nie rozgonil, bo na ta ewentualnosc byla tylko Szefowa przygotowana, bo stala pod zadaszeniem z piekna reklama Aguili (piwa)...
Pewnego razu wybralismy sie z Krzychem do takiego miasteczka calkiem sympatycznego: Zipaquira. to cos jak nasza Wieliczka - kopali sol i pozostala po tym niezla dziura, i potrafia mysle to wykozystac fajnie. Rozni sie to od naszej solniczki tym ze jest ponoc troche wieksze i nie kopane w pionie tyli w poziomie - taki podkop pod gorka
'Niech żyją zule' - tak można bylo przeczytać razu pewnego w moim opisie w komunikatorze internetowym. To na cześć przemyślnego sposobu wymuszania pieniędzy od kierowców. W sumie sposób wcale nie trudny do zrealizowania, warunkiem powodzenia jest posiadanie przez kierowcę lusterka ;-)...
Inna ciekwawostka jak mozna zobaczyc na ulicach to wymalowane na asfalcie w roznych miejscach ni to krzyze ni to gwiazdy - takie pomieszanie jedno z drugim (ja sie tyko smieje ze skubancy wybrneli niezle z tym znakiem...) i do tego cala propagande wokol tego. Ma to kolor zolty z czarnym wypelnieniem i malowane jest w miejscach gdzie ludziska dokonali zywota w wypadkach... powiem tylko ze to ciekawe i moze sie ktos zainteresuje i zaimportuje ten pomysl do polandii - daje to do myslenia...
jakies foty to z tego czegos, beda powrzucane do galerii pod chaslem Bogota lub Zipaquira...
copyright © gratrzu 2005-03-12;